Przemysł gier komputerowych właściwie zaczął rozwijać się już czas temu. Trudno mi określić kiedy to było, ale gdzieś mniej więcej na początku "ery komputerów" - czyli okresu, gdzie komputery pokazywały się prawie w każdym domu. Z czasem to rosło i teraz te wszystkie działania tanich komputerów doprowadziły do tego, że w każdym domu, w obecnych czasach jest przynajmniej jeden komputer. Zaczynają nawet pojawiać się po dwa, czy trzy, a nawet i więcej. Strach pomyśleć co będzie dalej.
Nawiązując jednak do tematu - właśnie masowy wzrost użyteczności komputerów powinien zaprowadzić wszystkich producentów gier komputerowych na szczyt poprzez duże przychody finansowe z gier, ale niestety tak nie ma. Mimo, że powinno tak być, ale nie ma. Piractwo, które zaczęło panować nad rynkiem gier komputerowych jest tak gigantyczne, że producentom po prostu jest szkoda wydawać pieniędzy w błoto, bo i tak takie pieniądze nie zostaną zwrócone.
rekuperacja instalacje grzewcze transport międzynarodowy
Głównie z tego powodu, że gra będzie kopiowana setki tysięcy razy, nawet miliony - jeśli będzie dobra. Firma za jeden egzemplarz traci ok. 150 zł - 300 zł, to mało w przeliczeniu na kilkaset tysięcy albo milionów sztuk?